Kryształowa Terapia
Anielska Terapia
Kryształowa Terapia
Anielska Terapia
Kryształowa Terapia
Anielska Terapia
Kryształowa Terapia
Anielska Terapia
Kryształowa Terapia
Anielska Terapia
Kryształowa Terapia
Anielska Terapia
Kryształowa Terapia
Anielska Terapia
Kryształowa Terapia
Anielska Terapia
Kryształowa Terapia
Anielska Terapia
Kryształowa Terapia
Anielska Terapia
Kryształowa Terapia
Anielska Terapia
Kryształowa Terapia
Anielska Terapia
Kryształowa Terapia
Anielska Terapia
Kryształowa Terapia
Anielska Terapia
Kryształowa Terapia
Anielska Terapia
Kryształowa Terapia
Anielska Terapia
Recenzja - "Jak Usłyszeć Swoje Anioły"
Przeczytaj opinię czytelniczki "Jak Usłyszeć Swoje Anioły" , która została zamieszczona w czasopiśmie "Czwarty Wymiar" nr 9/2009 :

Droga Redakcjo!
Z uwagą czytam zamieszczane przez Was recenzje i omówienia książek oraz śledzę polecane nowości i publikacje prezentowane w Magazynie Wysyłkowym. To doskonały przewodnik. Pozwala rozeznać się w tym, co się dzieje na rynku książkowym i płytowym, ułatwia dokonywanie wyboru. (...)
W nr 7/2009 „ Czwartego Wymiaru " polecaliście kolejną książkę autorki znakomitej „Anielskiej medycyny", czyli „Jak usłyszeć swoje Anioły" dr Doreen Virtue. Kupiłam ją natychmiast. To świetny, przystępnie napisany poradnik, jak pracować z Aniołami, jak je rozpoznawać i wiedzieć, że to naprawdę one, a nie podszywające się pod nie byty czy larwy astralne.
Po przeczytaniu rozdziału „Jak poczuć swoje Anioły" zrozumiałam, że moje przeżycia i doznania po śmierci matki, to nie były żadne urojenia, jak wmawiał mi mąż, ale jej obecność. Czułam na przykład, jak poprawiała mi przed snem poduszkę (mam kłopoty z sercem i zawsze to robiła za życia, kiedy nocowała u nas kilka razy w miesiącu) lub gładziła mnie czule po lewym ramieniu, jakby sczesywała z niego ból.
Po jej śmierci wielokrotnie odczuwałam niemal fizyczną jej obecność, oddech, a nawet delikatny zapach jej perfum. Któregoś poranka, kiedy zbudziłam się wcześniej (bo miałam kłopoty w pracy), a cały dom jeszcze spał, odniosłam wrażenie, że ktoś siedzi obok mnie na brzegu łóżka i szepcze. Wsłuchałam się w ten głos i wierzcie lub nie, ale to był nieco przytłumiony, jakby zduszony głos mojej mamy. Mówiła mi, jak mam rozmawiać z szefową, przytoczyła pewną sytuację, o której wiedziałam tylko ja i moja przełożona, i zachęciła, bym od tego zaczęła rozmowę... Zrobiło mi się lekko, spokojnie. Odpłynęło napięcie. Postanowiłam wstać i wziąć prysznic. Kiedy usiadłam na łóżku, na brzegu dostrzegłam wyraźne wgłębienie, ślad, że ktoś w tym miejscu siedział... (...) Dzięki podpowiedzi mamy mój argument przesądził sprawę, sytuacja w firmie się unormowała. Piszę o tym, gdyż właśnie we wspomnianym rozdziale książki Doreen Virtue rok później przeczytałam, jak manifestują swoją obecność Anioły czy bliscy zmarli i jak my żywi to odbieramy. Np.: „Czując, jakby ktoś Cię dotknął, pogłaskał po włosach, popchnął, ochronił, objął albo przytulił" bądź „ Uświadamiając sobie, że ktoś siedzi obok Ciebie, także wtedy, gdy widzisz zagłębienie na sofie czy łóżku, na którym właśnie jest bliski zmarły lub zwierzę, które odeszło".
Bardzo pomogły mi też praktyczne porady, jak się osłaniać i oczyszczać. „ Czasem czujemy się zmęczeni, rozdrażnieni albo przygnębieni bez wyraźnej przyczyny. Często winowajcą są nasze kontakty z innymi ludźmi o negatywnym nastawieniu" - uświadamia Autorka i podaje proste metody oczyszczania się z „psychicznych śmieci", odcinania eterycznych strun (jak bym powiedziała nici) i „odkurzania" z negatywnych energii wysyłanych przez nieżyczliwe osoby.
Nie ma w tym żadnej magii ani czarów-marów. Kto chce nawiązać kontakty z Aniołami, rozwijać swoje zdolności paranormalne np. jasnosłyszenie, jasnowidzenie czy pisanie automatyczne, znajdzie tu cenne wskazówki, które pozwolą na bezpieczne kroczenie w tych kierunkach.
Pozdrawiam serdecznie cały zespół redakcyjny. Dziękuję za ciekawe artykuły i podpowiedzi lekturowe, a wszystkim, których interesują Anioły i rozwój duchowy, gorąco polecam książki dr Doreen Virtue.
Kasia Wieczorek






